<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Kocham, lubię, szanuję</title>
    <link>http://timbuktu.blox.pl/html</link>
    <description />
    <lastBuildDate>Mon, 23 Apr 2012 17:45:43 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Czytajmy więcej</title>
      <link>http://timbuktu.blox.pl/2012/04/Czytajmy-wiecej.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;a href="http://piccsy.com/2012/04/writers-coma/"&gt;&lt;img style="display: block; margin-left: auto; margin-right: auto;" src="http://timbuktu.blox.pl/resource/writerscoma303541475447.jpg" alt="" width="475" height="447" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Wszystkiego najlepszego z okazji Światowego Dnia Książki!&lt;/p&gt;</description>
      <author>timbuktu3@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Na marginesie</category>
      <guid>http://timbuktu.blox.pl/2012/04/Czytajmy-wiecej.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Apr 2012 17:45:43 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wspólne czytanie</title>
      <link>http://timbuktu.blox.pl/2012/04/Wspolne-czytanie.html</link>
      <description>&lt;p&gt; (1)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;"Zdrętwiał. (&amp;#8230;) był pewien, że nigdy nikomu o niej nie mówił. Już od przeszło roku od czasu do czasu wydawało mu się, że podczas czytania spotyka innych czytelników. Od czasu do czasu, tylko niekiedy, ale coraz wyraźniej i wyraźniej przypominał sobie tych innych, przeważnie nieznanych ludzi, którzy równolegle z nim czytali te samą książkę. Niektóre szczegóły pamiętał tak, jakby je naprawdę przeżył. Przeżył wszystkimi zmysłami. Naturalnie nigdy nikomu się z tego nie zwierzył. Uważaliby go za wariata. W lepszym wypadku, za szurniętego. Co prawda, gdy poważnie rozmyślał o tych zadziwiających rzeczach, sam też dochodził do wniosku, że jego osobowość niebezpiecznie waha się na samej krawędzi zdrowego rozsądku. A może odnosił takie wrażenie z nadmiaru literatury i manka życia?!"&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  (2)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;"Przez kilka chwil Adam Lozanić zastanawiał się, czy na nią nie zaczekać. A dokładniej, czy nie pójść samemu do dużej czytelni, nie zamówić tego samego tomu i tam nie zaczekać na jej powrót. Miał nadzieję, że mógłby to być jeden z tych dni, kiedy udawało mu się wejść tak dalece w lekturę, by stać się świadomym innych czytelników. W ten sposób pod koniec siódmego semestru miał obiecujący romans z koleżanką, najładniejszą na literaturze powszechnej, ale gdy rzeczywiście spróbował do niej podejść w holu uczelni, ona po prostu odwróciła głowę.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Lubi pani spacery nad rzeką? &amp;#8211; nie zrezygnował, pragnąc przypomnieć jej równoległe czytanie jakiejś realistycznej noweli ze szczegółowo opisanym brzegiem: zaledwie wczoraj spędzili tam całe popołudnie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Lubię, jeśli przepłyniesz na przeciwny brzeg &amp;#8211; zażartowała ona przed resztą kolegów.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W tym tygodniu nie wszedł do auli, wydawało mi się, że jej dźwięczny, drwiący śmiech w ogóle nie cichnie w budynku na Placu Studenckim".&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: right;"&gt; Goran Petrović, Sklepik 'Pod szczęśliwą ręką' , przeł. Milan Duškov, Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2006, s. 10 i 13.&lt;/p&gt;</description>
      <author>timbuktu3@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Książki, książki</category>
      <guid>http://timbuktu.blox.pl/2012/04/Wspolne-czytanie.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Apr 2012 17:39:42 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


